Ostatnimi czasy pojawiło się wiele szumu wśród pozycjonerów na temat masowo nakładanych filtrów na pozycjonowane strony.
Do najczęściej nadawanych kar należą:
- Ban
- Filtr
- Paragraf 31
Zbanowane strony najłatwiej rozpoznać. Serwis który do tej pory posiadał kilkaset, kilka tysięcy zaindeksowanych stron nagle wylatuje z indeksu Google. Na zapytanie site:www.domena.pl Google odpowiada
“Podana fraza – site:www.domena.pl – nie została odnaleziona.” Oznacza to, że domena została zbanowan. Zakładam, że ilość linków zewnętrznych utrzymuje się na wymaganym poziomie czyli ciągłego delikatnego wzrostu.
Filtr to mniej drastyczna kara. Z wyników wyszukiwanie gdzie do tej pory byliśmy bardzo wysoko nagle spadamy poniżej 50, 60 pozycji. Filtrów jest wiele ale ogólnie chrakteryzują się tym że tracimy dotychczasowe wysokie pozycje.
Paragraf 31 to taki specyficzny filtr. Spadamy o 20, 30 pozycji w dół. To takie ostrzeżenie że nasz serwis jest pod lupą Googla a właściewie ludzi pracujących o wielkiego Googla.
Dlaczego taki Ban, filtr jest nakładany?
- Popełniliśmy kardynalny błąd przeoptymalizowana strona, gwałtowny wzrost liczby linków zewnętrznych….
- Komuś podpadliśmy, ktoś wysyła spam raporty…..
- Mieliśmy pecha Ludzie Google przeglądający najpopularniejsze frazy zauważyli naszą stronę i … pach filtr
Jak wyjść z tego?
- Usuwamy wszystko co jest niezgodne z zasadami Google.
- Zgłaszamy w narzędziu dla webmasterów (Google webmaster tools) naszą stronę do ponownego rozpatrzenia.
- Modlimy się…
- i czekamy na zmiłowanie Googlarza
